Tak, J.K. Rowling napisała książkę „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” oraz stoi za scenariuszami filmów z tej serii. Sprawa jest jednak trochę bardziej złożona, bo mówimy o dwóch różnych formach – cienkiej książce stylizowanej na podręcznik i dużej franczyzie filmowej, która rozwinęła się wiele lat później.
Czym właściwie są „Fantastyczne zwierzęta”?
Dla wielu osób „Fantastyczne zwierzęta” to po prostu filmowy prequel „Harry’ego Pottera” z Newtem Skamanderem w roli głównej. W rzeczywistości wszystko zaczęło się od niewielkiej książki wydanej w 2001 roku jako dodatek do serii o młodym czarodzieju.
Książka „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” została napisana przez J.K. Rowling pod pseudonimem Newta Skamandera – fikcyjnego autora podręcznika używanego w Hogwarcie. To krótka publikacja stylizowana na szkolny leksykon magicznych stworzeń. Nie jest powieścią, nie opowiada jednej fabuły – raczej opisuje kolejne gatunki, ich cechy i pochodzenie.
Kto napisał scenariusze do filmów „Fantastyczne zwierzęta”?
Kiedy w 2016 roku na ekrany kin trafił film „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”, wiele osób zastanawiało się, czy to adaptacja książki. Odpowiedź brzmi: nie w klasycznym sensie.
Scenariusze do filmów napisała J.K. Rowling – to jej oryginalna historia osadzona w tym samym uniwersum co „Harry Potter”. Filmy nie są ekranizacją podręcznika, lecz rozwiniętą opowieścią o Newcie Skamanderze, Grindelwaldzie i świecie czarodziejów w latach 20. XX wieku.
W praktyce wygląda to tak:
- książka z 2001 roku – autorka: J.K. Rowling (jako Newt Skamander), forma: fikcyjny podręcznik,
- filmy (od 2016 roku) – scenariusz: J.K. Rowling, reżyseria: David Yates,
- produkcja filmowa – duże studio Warner Bros., wieloletni plan franczyzy.
To ważne rozróżnienie, bo wiele osób spodziewa się, że film będzie wierną adaptacją książki – a tak nie jest.
Dlaczego wokół autorstwa pojawia się tyle wątpliwości?
Wątpliwości biorą się głównie z trzech powodów.
Po pierwsze, forma książki jest zupełnie inna niż filmu. Kto kupi cienkie wydanie „Fantastycznych zwierząt” i zacznie je czytać jak powieść przygodową, może się rozczarować. To raczej uzupełnienie świata niż pełnoprawna fabuła.
Po drugie, seria filmowa mocno rozrosła się fabularnie i zaczęła skupiać się na konflikcie Dumbledore – Grindelwald. Część widzów miała poczucie, że to już bardziej osobna historia niż opowieść stricte o magicznych stworzeniach.
Po trzecie, w debacie publicznej wokół J.K. Rowling pojawiły się kontrowersje związane z jej wypowiedziami poza literaturą. To sprawiło, że część odbiorców zaczęła oddzielać twórczynię od uniwersum lub wręcz podważać jej rolę w nowych projektach. Faktycznie jednak Rowling była główną autorką scenariuszy trzech pierwszych filmów.
Dla kogo jest książka, a dla kogo filmy?
Z mojego doświadczenia – i rozmów z widzami po seansach – wynika, że to dwa różne sposoby uczestniczenia w tym samym świecie.
Książka sprawdzi się, jeśli:
- lubisz rozszerzenia uniwersum i „światotwórstwo”,
- czytałeś „Harry’ego Pottera” i chcesz zobaczyć detale świata magii,
- szukasz lekkiej, krótkiej formy.
Filmy będą lepszym wyborem, jeśli:
- interesuje Cię pełna fabuła z konfliktem i bohaterami,
- lubisz widowiskowe kino fantasy,
- chcesz zobaczyć wcześniejsze losy Dumbledore’a.
Warto jednak wiedzieć, że klimat filmów jest nieco inny niż w „Harrym Potterze”. Jest mroczniej, bardziej politycznie, miejscami mniej młodzieżowo. Nie każdy fan Hogwartu odnajdzie się tu tak samo dobrze.
Najczęstsze nieporozumienia związane z autorstwem
W praktyce najczęściej spotykam się z kilkoma błędnymi przekonaniami:
- że film jest ekranizacją cienkiej książki – nie jest,
- że ktoś inny napisał scenariusz – napisała go J.K. Rowling,
- że „Fantastyczne zwierzęta” to osobne uniwersum – to ta sama rzeczywistość co „Harry Potter”.
Dobrze to sobie uporządkować przed lekturą czy seansem, żeby nie mieć fałszywych oczekiwań.
Jak podejść do „Fantastycznych zwierząt”, żeby się nie rozczarować?
Najlepiej potraktować książkę i filmy jako rozszerzenie świata czarodziejów, a nie bezpośrednią kontynuację przygód Harry’ego.
Jeśli zaczynasz od filmu, warto przypomnieć sobie podstawowe wątki z „Insygniów Śmierci”, zwłaszcza historię Grindelwalda. Jeśli sięgasz po książkę – potraktuj ją jak ciekawostkę, którą można przeczytać w jeden wieczór.
Z perspektywy widza i czytelnika najwięcej daje świadomość, że to projekt tworzony już w zupełnie innym momencie kariery Rowling – bardziej rozbudowany, bardziej ambitny, ale też mniej spontaniczny niż pierwsze tomy „Harry’ego Pottera”.
Podsumowanie – kto stoi za „Fantastycznymi zwierzętami”?
Autorką książki i scenarzystką filmów jest J.K. Rowling. Książka ma formę fikcyjnego podręcznika, a filmy to rozbudowana, oryginalna historia osadzona w tym samym uniwersum. Jeśli wiesz, czego się spodziewać – krótkiej encyklopedii albo mroczniejszego fantasy w kinie – łatwiej zdecydujesz, czy to coś dla Ciebie.

